3 stycznia 2010

Zupa cebulowa z porami

To zupa dobra na pustki w lodówce, szybki rozgrzewajacy posiłek, wykorzystanie czerstwego pieczywa.

Składniki:
2 duze cebule
1 duzy por (tylko białe części)
wywar drobiowy (np. z bulionetki drobiowej Knorra lub oczywiście rosół) - 1 litr
łyzka oliwy
1 ząbek czosnku
zioła prowansalskie, gałka muszkatołowa, sól, pieprz
grzanki, ser zółty do posypania

Cebulę pokroić w plasterki, pora w talarki, zeszklić razem na oliwie.
Zalać gorącym bulionem, dodać 1/2 łyzeczki ziół prowansalskich, sól, pieprz. Gotować pół godziny.
Doprawić gałką muszkatołową. Lekko zmiksować ( ale niezbyt dokładnie). Można zagęścić serkiem topionym.
Podawać posypaną serem zołtym, z grzankami do samodzielnego posypania.

21 grudnia 2009

Filoncino

smaczne bułeczki ze świezym roznarynem - wg przepisu ze strony Tatter.
Cytuję za Tatter:
Biga:
250g wloskiej maki pszennej 00
125g wody
2 1/2 g swiezych drozdzy
Skladniki bigi polaczylam dokladnie w misce i zagniotlam twarde ciasto (50%hydracji). Zostawilam na 18 godzin w temperaturze pokojowej, alternatywnie mozna po zagnieceniu zostawic na 2 godziny w temp. pokojowej, nastepnie miske z biga umiescic w lodowce. Wyjac na 1 godzine przed wymieszaniem ciasta wlasciwego.
Ciasto wlasciwe:
250g maki durum
125g wody
7 1/2g swiezych drozdzy
12 1/2 g soli
125g ziemniakow, ugotowanych i rozgniecionych
8g siekanego rozmarynu

Bige pokroilam na 10 kawalkow, dodalam make durum, wod ei drozdze. Po wymiesznaiu zagniatalam ciasto przez 5 minut, nastepnie dodalam reszte skaldniekow i wyrabialam ciasto przez kolejne 5 minut.Zoastwialm do wyrosniecie na 40 minut w cieplej kuchni. Wyrosniete ciasto odgazowalam i podzielilam na 9 czesci po 100g, uksztaltowalam luzne kule i zostawilam pod przykryciem na 10 minut. Potem, z kazdej kulki uformowalam podluzne buleczki. Zostawilam je na 15 minut, zlaczeniem w gore, po tym czasie obrocilam je zlaczeniem w dol, kladalam na wysypanej polenta blasze i pozwolilam im wyrosnac przez 50 minut.Piec rozgrzalam do 220C. Pieklam buleczki z para przez ok. 20 minut.

14 grudnia 2009

Parfait z wątróbek drobiowych z granatem i szałwią


Szybki w przygotowaniu i wykwintny w smaku - przepis z grudniowego nr miesięcznika "Kuchnia".
Składniki: (ja robiłam z połowy)
1 kg wątróbek kurczaka
oliwa
1 drobno posiekana czerwona cebula
2 ząbki czosnku
listki z kilku gałązek tymianku (ja-suszony)
mały kiesiszek brandy
250 g miękkiego masła
250 g zimnego masła
listki z małęgo pęczka szałwii
pestki z 2 owoców granatu
Pokroić wątróbki. Rozgrzać kilka łyzek oliwy, podsmazyć cebulę i czosnek. Kiedy się zeszklą, zwiększyć płomień, wrzucić wątróbkę i tymianek. Smazyć przez 3-4 minuty - zeby wątróbka była z wierzchu usmazona, a w środku rózowa.
Kiedy wątróbka będzie gotowa wlać brandy. Zmiksować.
Dodać miękkie masło, znów zmiksować. Przyprawić solą i pieprzem. Przełozyć do miseczek i wstawić do lodówki.
Postawić patelnię znów na małym ogniu, rozgrzać niewielką ilość oliwy, podsmazyć listki szalwii. Odsączyć.
Do rondelka wrzucić zimne masło i rozpuścić na malym ogniu. Odstawić, zebrać pianę. Wylać ostroznie (bez osadu z dna) sklarowane masło do miseczek z pasztetem obłozonych uprzednio listkami szałwii i granatami.Wstawić do lodówki.

13 grudnia 2009

Weekendowa Piekarnia 55-Szwedzkie bułeczki cynamonowe

W ramach Weekendowej Piekarni # 55 upiekłam bułeczki cynamonowe w wersji z marcepanem. Z połowy porcji wyszło 30 bułeczek. Są naprawdę pyszne, a zaraz po wyjęciu z pieca - obłędne w smaku. Drugą propozycję Polki - gospodyni tej edycji tez na pewno wkróce wypróbuję.

Przepis podaję za Polką:

Kanelbullar (Szwedzkie bułeczki cynamonowe)

Z przepisu wychodzi ok 60 bułek!

Ciasto:

50g świeżych drożdży
1/2 litra mleka "ciepłego na palec"
150-200g niesolonego masła o pokojowej temperaturze
1 decylitr cukru (100-120g)
malutka łyżeczka soli (na złamanie smaku)
1-2 łyżeczki mielonego lub utłuczonego w moździerzu kardamonu
14 decylitrów pszennej mąki dobrego gatunku (800-850g)
Nadzienie
200-300g masła (patrz wyżej)
1,5 decylitra cukru (150g)
4-6 łyżek cynamonu
Jeśli chcemy mieć wersję troszkę bardziej luksusową to można zetrzeć trochę masy migdałowej na to nadzienie.

Do posmarowaniajajka rozbełtane (zaczynam od 2, jak trzeba "dobijam")perłowy cukier (taki gruby)ew. lukier co by było bardziej świątecznie (przyp. Polki)Rozpuścić drożdże w mleku z roztopionym masłem, dodać cukier, sól, kardamon i prawie całą mąkę - na wyczucie... Wyrobić ciasto, aż się będzie błyszczało i będzie elastyczne.Zostawić do wyrośnięcia na około 30-60 min (czasem mi się "zapomni" i ono sobie tak rośnie i rośnie.... )Po wyrośnięciu delikatnie wyrobić, podzielić na dwie części, uformować w duże buły i dać im odpocząć minutkę lub dwie.W międzyczasie wymieszać nadzienie.Każdy kawałek ciasta rozwałkować na prostokąty z raczej prostymi brzegami :-)) (c:a 60X25 cm). Podnieść ciasto od czasu do czasu i podsypać mąką -nie będzie sie kleiło do stołu. Rozprowadzić nadzienie - po prostu posmarować każdy prostokąt tą cynamonową masą (im jej więcej tym lepsze buły).Każdy z rulonów podzielić na 30 kawałków - czyli jak zwiniemy z tej długiej strony to około 2cm każdy kawałek powinien mieć.Niech sobie teraz buły rosną pół godziny...Piekarnik nagrzać do temp. 250 st.C.Można "macnąć" bułę, jak się ciasto szybko podnosi to wyrosło dostatecznie.Posmarować rozbełtanym jajem i posypać perłowym cukrem.Piec około 5-8 min, ale zerkać na ciasto!Niech sobie ciut przestygną pod ściereczką...

11 grudnia 2009

Czerwona pasta curry

Zachęcona artykułem p. Agnieszki Kręglickiej w "Wysokich obcasach" zaczęłam eksperymenty z pastą curry. Na początek czerwona. Zmniejszam jednak proporcje -wg przepisu na opakowaniu - całą torebkę (50 g), wg p. Kręglickiej - 2 łyzki, ja ograniczam się do jednej niecałej i tez jest pikantnie.

Potwierdzam - mając w domu pastę curry i mleko kokosowe mozna szybko stworzyc pyszne danie. Nizej - propozycja superekspresowa.

Składniki:

1 niecała łyzka czerwonej pasty curry - proponuję zacząć od pół łyzki
puszka mleka kokosowego niesłodzonego (400 ml) - podobno mozna zastąpić jogurtem naturalnym - nie próbowałam
mieszanka warzywna "warzywa na patelnię"
ryz
jakiś wkład mięsny - u mnie pół piersi, ale moze być tez nawet mięso z rosołu

Pokrojone mięso obsmazyć, dodać mieszankę warzywną, chwilę posmazyć. Zalać mlekiem kokosowym wymieszanym dokładnie z pastą curry. Dusić 5 minut.

Czerwona pasta curry kosztuje 2,50 zł i wygląda np. tak:

10 grudnia 2009

łosoś saute


Łosoś potrzebuje tylko szczypty soli i kilku kropli soku z cytryny. Klasa tkwi w prostocie.

Składniki:
po 1 dzwonku łososia na osobę
masło do smażenia
sól, pieprz, cytryna

Dzwonki umyć, osuszyć, posolić i skropić sokiem z cytryny. Odstawić na 10 minut do lodówki.
Smazyć po ok. 4 minuty na kazdej ze stron.
Po podaniu - dosmaczyć sokiem z cytryny.

27 listopada 2009

Bapsy

To podobno jeden ze składników typowo szkockiego śniadania. Bardzo smaczne ze smazonym bekonem lub szynką i jajkiem sadzonym. Ten szczególny smak daje im dodatek smalcu i obfite posypanie mąką. To napewno nie są dietetyczne bułki, ale napewno warte zawieszenia kazdej diety:)
Przepis na te bułeczki pochodzi z ksiązki "Wielka księga chleba" wyd. "Twój Styl". Potwierdzam zdanie autorów, ze są bezkonkurencyjne, ale najlepiej smakują tego samego dnia, najlepiej jeszcze ciepłe.

Składniki na 12 bułeczek: (ja zmniejszyłam o połowę, bo nie mieszczą się
na jednej blasze). Przepis podaję jednak zgodnie z oryginałem.

680 g mąki pszennej (w oryginalnym tłumaczeniu:nie bielonej białej mocnej). Ja uzyłam pszennej 650.

15 g soli morskiej
15 g świezych drozdzy (lub 7 g drozdzy instant)
1 łyzeczka cukru
430 ml letniego mleka z wodą
60 g smalcu pokrojonego w kostkę
mąka do oprószenia
olej roślinny do natłuszczenia miski
mleko do posmarowania
dwie duze blachy

Wsypać mąkę i sól do duzej miski. Do małej miseczki wkruszyć drozdze, dodać cukier i 2 łyzki przegotowanego mleka z wodą i rozprowadzić na gładką masę.
Palcami rozetrzeć smalec z mąką, az całość nabierze konsystencji drobnych zacierek. Zrobić wgłębienie i wlać do niego rozprowadzone drozdze, resztę mleka z wodą i zarobić luźne ciasto. Wyjąć na posypaną mąką stolnicę i wyrabiać przez 10 minut. Włozyć do miski lekko wysmarowanej olejem. Przykryć wilgotną ściereczką i zostawić do wyrośnięcia aż dwukrotnie zwiększy objętość. W kuchni będzie to ok. godzina. Mozna też zostawić na noc w lodówce.
Wyrośnięte ciasto przebić, zagniatać kilka sekund, podzielić na 12 cześci, rozklepać na owalcy placuszek o grubości 1 cm i ułozyć na blasze. Uzywając pędzelka lekko posmarować bułki mlekiem, następnie oprószyć przez sitko mąką. Zostawić do wyrośnięcia na 30 minut, az bułeczki podwoją objętość.Nagrzać piekarnik do temp. 220 st. Przez sitko oprószyć bułki mąką, a następnie kciukiem ucisnąć środek bułki. Dzięki temu wierzch będzie spłaszczony. Wstawić do piekarnika i piec 15 minut. Studzić na kratce.

26 listopada 2009

dorsz w pistacjowej skorupce


W oryginalnym przepisie zamiast pospolitego dorsza jest halibut...Może następnym razem nie odstraszy mnie cena halibuta, może znajdę sklep w którym nie muszę kupować całego półtorakilogramowego opakowania...a póki co dorsz się zawsze obroni:).
Przepis w wersji oczywiście z halibutem pochodzi z mies."Kuchnia" 9.2009
4 filety o grubości ok. 3 cm (lub dorsza:)
1 szklanka mleka
1/3 szkl. posiekanych pistacji
3 łyzki mąki kukurydzianej
sól, pieprz
1/4 szkl. oliwy
SOS jogurtowy:
1 szkl. gęstego jogurtu greckiego
1/2 ogórka pokrojonego w kostkę
2 łyzki koperku
1 łyzka posiekanej cebuli
1 łyzka soku z cytryny
2 łyzeczki płątków chilli
sól
Ryby układamy w płąskim naczyniu, polewamy mlekiem, przykrywamy i wstawiamy na 30 minut do lodówki.
W tym czasie mieszamy pistacje z mąką kukurydzianą. Ryby wyjmujemy z mleka, osuszamy, oprószamy solą i pieprzem, obtaczamy w mące z pistacjami. Smazymy na rtozgrzanej oliwie na złoty kolor. W tym czasie przyrządzamy sos jogurtowy, mieszając wszystkie składniki. Podajemy do ryby.

24 listopada 2009

Ciasto orzechowe z czekoladą i bananami

Bardzo smaczne ciasto - wilgotne, zdecydowanie orzechowe.
Przepis pochodzi z miesięcznika "Kuchnia" 10/2009.

Składniki na blachę o szer. 20/20 cm.

2 1/4 szkl. mąki
1 łyzeczka sody oczyszczonej
1/2 łyzeczki soli
10 dag miękkiego masła
2 łyzki masła stopionego i wystudzonego
masło do formy
1 szkl. cukru
2 jajka
3 dojrzałe banany rozgniecione na papkę
2/3 szkl. jogurtu pełnomlecznego
ziarenka z 1/2 laski wanilii
10 dag grubo pokrojonej czekolady (min.70 %)
1/2 łyzeczki cynamonu
10 dag uprazonych grubo pokrojonych orzechów włoskich

Rozgrzać piekarnik do 190 st. C. Formę posmarować masłem.
Wymieszać mąkę z sodą. Utrzeć 10 dag masła z 3/4 szkl. cukru. Gdy masa będzie puszysta wbijać kolejno jajka. Dodać banany, jogurt i wanilię, chwilę ucierać.
Powolić wsypywać mąkę az powstanie gładkie ciasto.
Wymieszać czekoladę z orzechami, cynamonem, stopionym masłem i pozostałym cukrem. Połowę bananowego ciasta rozsmarować w formie, pokryć połową mieszanki orzechowej. Na wierzchu rozłozyć resztę ciasta, pokryć drugą połową mieszanki.
Piec 40 minut. Studzić w formie przez 30 minut, wyjąć z formy i dalej studzić.


22 listopada 2009

ziemniaki Dauphinoise i polędwiczka glazurowana miodem

Niedzielny obiad - ziemniaki Dauphinoise - inspirowane artykułem p. Agnieszki Kręglickiej w "Wysokich Obcasach" i polędwiczki z sosem Teriyaki - według przepisu z miesięcznika "Kuchnia" 9/2009.
Sos Teriyaki kupiłam jako ofiara wyprzedazy orientalnych potraw w Leclerc'u i szukałam przepisu wykorzystującego ten składnik. Wyszło bardzo dobre danie - o orientalnym, ale nie glutaminianowym ;), jak wiele orientalnych dań wyrazistym smaku. Na pewno powtórzę ten przepis, tylko zastanawiam się czym złamać trochę zbyt miodowy jak na mój gust smak...moze dodam pikantności.

Ziemniaki Dauphinoise:
naczynie zaroodporne wysmarować masłem
ziemniaki pokroić na bardzo cienkie plasterki
układać nachodzące na siebie plasterki
kazdą warstwę lekko posolić, popieprzyć, polać sosem (p. nizej) a co drugą posypać niewielką ilością tartego sera zołtego
na ostatnią warstwę wylać resztę sosu.
SOS: śmietana 30 % plus mleko, sól, pieprz, gałka muszkatołowa.
Przykryć pokrywką (odkryć na 20 minut przed końcem).
Piec w temp. 180 st. przez 1 godzinę.

Polędwiczka glazurowana miodem:
przepis z mies."Kuchnia" - proporcje mniejszone na 1 polędwiczkę 35 dag:
1 polędwiczka
pół posiekanej cebuli
1 łyzka brązowego cukru
po 1 łyzeczce bazylii, tymianku, pieprzu, pół łyzeczki soli, 2 łyzeczki oliwy
1 łyzka sosu sojowego
2 łyzki sosu teriyaki
2 łyzki miodu (następnym razem wezmę mniej)
2 łyzki musztardy Dijon
Rozgrzać piekarnik do temp. 200 st. C Mięso umyć, osuszyć, wymieszać skłądniki marynaty. Obtoczyć w marynacie polędwiczkę, zostawić na pół godziny (do czasu nagrzania piekarnika).
Ułozyć w zaroodpornym naczyniu (ja - w rynience z folii aluminiowej w brytfance - po pół godzinie pieczenia ziemniaków wstawiłam obok naczynia z ziemniakami ). Piec 20 - 25 minut.
Według przepisu - podawać z ryzem.
Ja pokroiłam na plastry, sos zlałam do rondelka, dodałam ok. 2 łyzek białego wytrawnego wina, 2 łzki marynaty, która została z obtaczania mięsa, pogotowałam chwilę i dodałam pół łyzeczki mąki ziemniaczanej wymieszanej z zimną wodą - powstał sos o konsystencji typowej dla dań wschodnich.
Podałam z fasolką szparagową ugotowaną i podgrzaną na oliwie z oliwek z dodatkiem tymianku.
A na deser - ciasto bananowe z orzechami i czekoladą - o nim w następnym poście.